Analiza meczu Edmonton Oilers – Los Angeles Kings + typ

Home » Nasze Typy i Analizy » Analiza meczu Edmonton Oilers – Los Angeles Kings + typ
Twoja ocena

 

W najlepszej lidze hokeja, czyli NHL startują play-offy. Najważniejsza faza sezonu rozpoczyna się już w nocy z poniedziałku na wtorek. W tę noc obejrzeć można łącznie cztery starcia, a ostatnie z nich to Edmonton Oilers z Los Angeles Kings o godzinie 04:00. Obie drużyny zapewne cieszą się w jakimś stopniu z samego awansu do play-off, ale teraz przyszła kolej na udowodnienie, że nie są tam przypadkowo. Wyżej w sezonie zasadniczym na Zachodzie byli Nafciarze, więc to oni zaczną od dwóch meczów u siebie. 

McDavid chce być gwiazdą też w play-offach

Connor McDavid to bezsprzecznie obecnie najlepszy zawodnik w NHL. Pozostaje mu jedynie udowodnienie tego również w decydującej fazie sezonu. W dopiero zakończonym sezonie zaliczył 123 punkty, co jest jego najokazalszym wynikiem w karierze. Wraz ze wsparciem świetnego strzelca w postaci Niemca Leona Draisaitla mogą sprawić, że defensywa Królów będzie pękać w szwach. Najpewniej będą chcieli tego dokonać już w pierwszym meczu, by pokazać swoją siłę.

Ze względu na uciążliwą kontuzję barku nie wystąpi w kilku pierwszych potyczkach Darnell Nurse. To spora strata, bo jest to lider defensywy zespołu z Kanady. Edmonton to druga najgorsza drużyna, która awansowała do play-off pod kątem liczby straconych bramek. Nieodpowiedzialne zachowanie przed własną bramką oraz niepewna forma bramkarzy może być gwoździem do trumny, jeśli ofensywa rywali będzie miała dobry dzień. Pozostaje jednak liczyć na dalszą, skuteczną grę w przewadze jak to miało miejsce w sezonie regularnym.

W Los Angeles pamiętają mistrzowskie lata

Drużyna ze stanu Kalifornia zdobywała Puchar Stanleya w latach 2012 i 2014. Kilku obecnych zawodników pamięta te sezony, co może sprzyjać w trudnych momentach, gdy ważne jest doświadczenie. Takim graczem jest kapitan Anze Kopitar, który jest wzorem w tym jak walczyć o krążek podczas wznowień. Po sezonie łyżwy do szafy odkłada twardo grający Dustin Brown. Dziś z dnia na dzień jego rola maleje, ale pewnie będzie chciał wykrzesać z siebie jeszcze dodatkowe siły.

Podobnie jak w przypadku Oilers również Królowie będą na początku pozbawieni lidera defensywy. Drew Doughty zmaga się z kontuzją i to na pewno nie jest dobra wiadomość dla jego młodych kolegów z obrony. Wielu wskazuje na to, że swój moment może mieć niedoświadczony center Quinton Byfield, który, póki co nie stał się aż tak ważną postacią zespołu, ale w Los Angeles stawiają na niego powoli. Ostatecznie jest to drugi wybór w drafcie z 2020 roku i nawet nie skończył jeszcze 20 lat.

Nasz typ na ten mecz

W tym sezonie te zespoły grały ze sobą czterokrotnie, z czego Edmonton zwycięsko wychodził z nich 3 razy (w tym raz po dogrywce). Ten bilans pozwala sądzić, że ekipa z Kanady jawi się jako delikatny faworyt całej serii. Trzeba też wziąć pod uwagę, że dla każdego mieszkańca stanu Alberta hokej to istna świętość. Trudno oczekiwać, by na hali znajdowało się podczas meczu choć jedno puste krzesełko. McDavid, Draisaitl i spółka kontra Kopitar, Brown z młodzieżą to starcie warte obstawienia.

 

Propozycja: Edmonton Oilers – Los Angeles Kings, Czas regulaminowy: Edmonton Oilers, kurs: 1,79 w Unibet.

 

Powiadomienia

Najlepsze promocje


Bonus 100% do 500 PLN w 22bet


Bonus 100% do 1 000 PLN w Reloadbet



Bonus 100% do 1 000 PLN w Unibet


Sprawdź również


Obstawianie za granicą

Jeśli na stałe mieszkasz lub dłużej przebywasz poza Polską to zobacz nasz dział:

Gdzie obstawiać za granicą?


Obstawianie bez podatku

Przestań tracić pieniądze na podatek.

[Zobacz nasz poradnik]